środa, 28 maja 2014

Legenda o Bałtyku 

Legenda ta powstała, gdy mieszkańcy nadmorskiej osady rybackiej, 
położonej u ujścia Wisły do Bałtyku, byli jeszcze poganami.
 Żaden z nich nie spodziewałby się, że w przyszłości
 powstanie tu port i potężne miasto Gdańsk. 
Kilka razy w roku przybywały w te strony łodzie kupieckie z dalekiego 
południa, przywożąc ze sobą rozmaite świecidełka, zapinki z miedzi i 
ozdobne naczynia. Przybywali także w te strony pierwsi mnisi wędrowni.
Miejscowi rybacy odnosili się do nich bardzo nieufnie, ponieważ byli silnie przywiązani 
do swych pogańskich bóstw i demonów. Czcili oni Goska – boga morza, 
boginię Jastrę i Smętka, który współczuł im w niedoli i biedzie. 
Tymczasem głosiciele nowej wiary starali się przybliżyć im swoje 
wyznanie, w którym istnieje tylko jeden prawdziwy Bóg, a wszystkie 
inne świętości to tylko gusła i czary.
 Rybacy nie chcieli ich słuchać w obawie przed zemstą swych bogów.
Niczego nie lękano się tak, jak gniewu Perkuna, Potympusa czy Pikolusa.
Dlatego też miejscowi wyganiali misjonarzy ze swej osady,
nie wierząc w to, co przybysze głosili. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz